HATRED - brutalnie w dzień dziecka







Dokładnie pierwszego czerwca na dzień dziecka otrzymaliśmy produkt, który swoją brutalnością już dużo wcześniej szokował media branżowe. Mowa tutaj oczywiście o Hatred chyba najbardziej brutalnej grze tego roku. Hatred jest tworem małego gliwickiego studia Destructive Creations. 
Skład liczy dosłownie kilkanaście osób. Ciekawostka jaką możemy przeczytać na ich stronie jest informacja, iż planowali premierę na 19 maja, lecz zagrywali się wtedy w jeszcze ciepłego Wiedźmina. Widać, że chłopakom nie brakuje poczucia humoru i dystansu do siebie.










Wchodzą do świata gry wcielamy się ,,bohatera” (aczkolwiek to zbyt pozytywne określenie),który kipi ogromną nienawiścią do otaczającego go świata i  ludzi. Przypomina on bardzo Lobo z komiksów DC, lecz może to tylko moja fantazja. Wyruszamy w miasto z naszego domu uzbrojeni w AK 47 oraz pęczek granatów. Co jest naszym celem? Przez pierwsze kilka minut wydaję się, że jedyne, co musimy robić to mordować mieszkańców okolicznych domostw, i w tym przypadku mamy racje. Nie ukrywam, gdy gra się pierwszy raz Hatred przynosi wiele zabawy. Mimo dość ciężkiego klimatu i specyficznej grafiki gra się dosyć przyjemnie. Smaczków w grze dodają bardzo kontrowersyjne i pomysłowe egzekucje na rannych.Dla przykładu wspomagamy oddychanie przeciętnego mieszkańca robiąc mu dodatkową dziurę w głowie. Wykonywanie egzekucji jest oryginalnym pomysłem twórców, jako metoda leczenia, gdyż na mapie nie znajdziemy żadnych heal packów ani Npcków mogących nas uzdrowić. Nie od dzisiaj wiadomo, że kontrowersja dźwignią handlu.









Rozrywka bardzo mi przypomina rozwiązania z gier z typu hack & slash. Zostajemy rzuceni w wir zabijania bez wyraźnie zarysowanej fabuły oraz typowym jak na takie produkcje widokiem ,,od góry". Razić nas może brak systemu ,,lota ” z potencjalnych ofiar. Jedyną rzeczą, jaką możemy zdobyć z zwłok a dokładniej z funkcjonariuszy strzegących prawa to broń. Tej tutaj mamy całkiem sporo, każda posiada własne unikalne przypisane egzekucje. Olbrzymim minusem gry jest brak możliwości rozwoju naszej postaci. Grając nie wbijamy żadnych poziomów ani nie podnosimy statystyk, co nie ukrywam moim zdaniem jest dużym błędem. Myślę ,że na tak prostym zabiegu dodania elementu rpg produkcja by tylko zyskała.








Jak wcześniej wspominałem gra jest bardzo schematyczna prawie wszystkie misje jakie przyjdzie nam wykonać można określić jednym mianem ,,zabij” przez co nasza zabawa jest bardzo liniowa. Warto dodać, iż w grze można zniszczyć prawie wszystko. Chcemy pozbyć się ściany? Żaden problem! Rzućmy granat lub wysadźmy w powietrze znajdującą się obok butle z gazem. Lub uwaga wbijmy się w ową ścianę radiowozem policyjnym. Ścieżka dźwiękowa, jako tako tutaj nie występuje w tyle mamy zazwyczaj krzyczący z przerażenia tłum lub towarzyszy nam dźwięk latających kul. Odniosłem wrażenie, że produkcja należy do grona gier ,,na jeden raz”. Czyli zainstalować, zagrać i skasować. Ogromnym rozczarowaniem jest długość całej gry. Świat gry toczy się na 7 mapach, których pokonanie zajmie nam, co najwyżej kilka godzin. Jest to zdecydowanie za mało jak za cenę 17 Euro

Osobiście mam nadzieję, że Twórcy posłuchają środowiska graczy i nie dadzą umrzeć swojemu pierwszemu dziecku.






Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

1 komentarz:

  1. Przyczepię się: Co rozumiesz mówiąc: Myślę ,że na tak prostym zabiegu dodania elementu odgrywania postaci produkcja by tylko zyskała. Nie wiem czemu ludzi uważają RPG za poziomy postaci, lub coś ściśle z tym związanego.
    Po drugie primo, chciałbym zobaczyć u Ciebie recenzję jakiejś gry, której nie znajdę nigdzie indziej. Może warto zainteresować się Indie?
    Po trzecie primo finito, działy F2P i poradniki straszą pustką, wiem, że to nowy blog... no ale...

    OdpowiedzUsuń

zBLOGowani.pl